Monaco Chillout Tour 2014

Forum o zlotach ogólnopolskich - tych które już były oraz wszystkich planowanych.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

15 lip 2014, 11:40

Rzucam luźny pomysł na wyjazd do Monaco krótkimi odcinkami.

Założenia niezmienne:
  • Start: 29-go (piątek) lub 30-go (sobota) sierpnia.
  • Cel: Monaco/Cann/Saint-Tropez.
  • Długość: ok. 4000 km, co trzeba będzie rozłożyć na kilkanaście dni (wyjdzie w praniu). W każdym razie, dwa tygodnie urlopu są konieczne.
  • Forma: krótkie odcinki, około 300 km dziennie (3 - 5 godzin), oczywiście w miarę możliwości bocznymi drogami, bez autostrad. Ogólnie, ma być luz, wakacje, trochę jeżdżenia i dużo chill-outu. Nie widzę tego jako wypad sportowy, a raczej: "malowniczo-widokowo-rekreacyjny" (co nie wyklucza odcinków specjalnych :D).
Do uzgodnienia:
  • Trasa: wstępnie wykreśliłem coś takiego: http://goo.gl/maps/iy1KA, ale to całkowicie niezobowiązujący szkic.
  • Noclegi: szukane na miejscu, choć warto wcześniej zrobić rekonesans wzdłuż całej trasy, gdy już będzie znana. Awaryjnie podobno warto zabrać mały namiot, tak dla komfortu psychicznego (i najlepiej go nie użyć).
  • Powrót: Między 11-tym, a 14-tym września - do dogrania, w zależności od kosztów i finalnej długości trasy.
  • Koszty: liczę, że uda się za 7000 PLN na auto, plus minus tysiak.

Pomysł powstał niedawno i na razie jest w powijakach. Podsunął mi go znajomy, który zrobił podobną trasę trzy lata temu (Focusem ;P). Postaram się wyciągnąć z niego jak najwięcej przydatnych informacji. Zawiązuję temat już teraz, żeby nie być gołosłownym po wypowiedzi w wątku @Dżuniora o wyjeździe na Bałkany. Ponadto liczę na wsparcie w planowaniu, no i oczywiście poszukuję kompana/kompanów podróży. Prawdopodobnie będę wyjeżdżał z Rybnika (tuż przy czeskiej granicy). Można się umówić już w trasie, albo wpaść do mnie na nocleg. Na prawy fotel zabieram dziewczynę, rzecz jasna, która przekonała się do niego po 25-leciu :)

Będę wdzięczny za wszystkie pomysły, porady, ostrzeżenia i uwagi. Zacznijmy od zaplanowania trasy, z uwzględnieniem wygodnych i rozsądnych finansowo punktów noclegowych. Jeśli ktoś ma sugestię co do wartych uwagi odcinków dróg, będą bardzo mile widziane. Dopuszczam poprzestawianie wszystkich punktów trasy oznaczonych na podanej wyżej mapie, poza Moncano, Cann i Saint-Tropes, oczywiście :) Niemal równie mocno optuję za dojechaniem tam brzegiem morza, wzdłuż zatoki Genuańskiej.

Zapraszam i z góry dziękuję za odpowiedzi :)
Ostatnio zmieniony 16 lip 2014, 13:02 przez nickesh v2.0, łącznie zmieniany 2 razy.
BORO
Posty: 660
Rejestracja: 17 lip 2008, 13:44
Model: NB
Lokalizacja: Jarosław / Wuwua

15 lip 2014, 16:51

Myślałem o takiej trasie ostatnio.
Tylko te koszty trzeba będzie dobrze policzyć, takie coś to nam na Transcontinental wyszło, gdzie większość tanimi krajami było
Dlaczego MX-5? --> http://www.youtube.com/watch?v=m67ZMn0tzg8#t=5m28s
lasic
Posty: 210
Rejestracja: 15 paź 2011, 15:25
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

15 lip 2014, 19:44

Na TCD mi wyszło 7200 na auto, ale ja zrobiłem praktycznie cała trasę na gazie (czyli paliwo/2). Tutaj co by nie mówić jest o 2500km mniej, ale i tak budżet bardzo mało realny, chyba że większość trasy prześpicie w namiotach. A jak nie to same noclegi i paliwo zjedzą lekko 6000zł, a do tego trzeba doliczyć opłaty za drogi i jedzenie. Sama trasa bardzo fajna, ja bym tylko zahaczył jeszcze o Florencję, a do Wenecji poleciał wybrzeżem.
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

15 lip 2014, 22:14

Ocenę kosztów zasugerował mi właśnie znajomy, o którym pisałem, że zrobił tę trasę Foką. Na paliwo liczę ok. 2500 zł. Z tego co piszecie, wynika, że może trzeba będzie podnieść poprzeczkę. Z drugiej strony, weźmy pod uwagę, że to jednak ma być we wrześniu - po sezonie i że tu jeżdżenia będzie o wiele mniej niż na Balkan Hardcore Drift, no i o wiele spokojniej (czytaj: raczej 8,5l/100km, a nie torowe 11).

Myślę, że koszty będzie się dało realnie policzyć dopiero, jak ułożymy trasę i zorientujemy się w cenach noclegów i paliwa. Jeśli będą wysokie, można je ciąć (ominąć kilka punktów, albo wybrać wariant wcześniejszego powrotu).

W każdym razie dzieki za uwagi. Konstruktywna krytyka jest jak najbardziej na miejscu. Mnie na tym etapie raczej nurtuje pytanie, czy ktoś się na to jednak skusi :>
majkel
Administrator
Administrator
Posty: 6924
Rejestracja: 26 mar 2007, 17:30
Model: Inny
Lokalizacja: Warszawa

15 lip 2014, 23:48

nickesh pisze:Na paliwo liczę ok. 2500 zł. Z tego co piszecie, wynika, że może trzeba będzie podnieść poprzeczkę.

Jak dobrze pokombinujesz, nie będzie tak źle. Dla porównania, nasze AlpsDrift2009 przy średnim kursie EUR 4,25, 4.000 km i 10 dniach wychodziły na dwuosobową załogę 3.200 PLN nie wliczając w to jedynie jedzenia i używek (paliwo, noclegi, opłaty drogowe i wejściówki wszystko wliczone). Na poboczach dróg ani kempingach nie mieszkaliśmy :D

parę luźnych myśli: z punktu widzenia kosztów noclegów warto trasę podzielić na pobyty 3dniowe. W tej części Europy zazwyczaj za krótszy nocleg sporo się dopłaca. Czyli mieszkać 3 noce i eksplorować bliższe i dalsze okolice, a potem nieco dł€ższy odcinek dojazdówki do kolejnego miejsca. Booking nie na miejscu, tylko wcześniej. W krajach alpejskich, a szczególnie w Austrii z doświadczenia niezastapiony jest Tiscover http://www.tiscover.com/
Przy małych ekipach http://www.hrs.com miewa bardzo dobre oferty również.

Co do jakiś wartych okolic, tak pobieżnym rzutem oka na mapę:

- rejony Karyntii (Klagenfurt/Villach) dość dobrze zjechalismy, rzuć okiem na http://www.mx5klubpolska.pl/2010/09/alp ... odcinek-1/
http://www.mx5klubpolska.pl/2010/09/alp ... odcinek-3/
Nockalm jest obowiązkowy, inne wedle potrzeb :D
- Szwajcarskie alpy dobrze opisuje pmcomp w swoim miziowym wątku w naszych mazdach. Warto przeczytać.
- w drodze powrotnej, jeśli przez Lucernę to odbić na północ w stronę Bazylei i pojeździc po okolicach czarnego lasu.
- Innsbruck, więc 80 km wcześniej skręcamy w Oetztal w kierunku Soelden i wjeżdżamy wypić kawę i zjeść strudla na Rettenbach/Tiefenbach. To najwyższa droga w Europie dostępna publicznie, jest tylko jedna położona wyżej w Hiszpanii. Sprzęt do jazdy po śniegu można na miejscu wypożyczyć, lodowce są świetne i otwarte cały rok :D
- Salzburg, więc może po drodze zobaczyć Adlershorst w Berchtesgaden ?

- Grenoble jest ustawione jakoś specjalnie ? Jeśli nie, to imho fajniejsza trasa powrotna jest przez Embrun/Briancon/Val dIsere/Chamonix albo wręcz na ostatnim odcinku lokalnymi przez Albertville/Sallanches.

Po
eM
chwilowo bezmiatowy :)
była: BlackBird (Ptaszyna) NBfl'03 1.8 Memories --> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=1149
był: Ptaszor NA'96 1.8 (BP-Z3)--> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=4852
jest: "Saabina" Saab96 V4 '76 --> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=9196
jest: Hieronim.......
jahu
Posty: 90
Rejestracja: 01 gru 2013, 13:03
Lokalizacja: 3-city

16 lip 2014, 11:30

nickesh pisze: Z drugiej strony, weźmy pod uwagę, że to jednak ma być we wrześniu - po sezonie


Od punktu D do punktu K na twojej trasie wrzesień to główny sezon gdzie najwięcej ludzi się przewija i największe ceny są za nocleg itp. Nawet benzyna drożeje na ten okres.
Właśnie we wrześniu odbywają się najważniejsze imprezy związane z wodą na lazurowym wybrzeżu jak Cannes Yacht Show, czy tydzień później Monaco Yacht Show.
Awatar użytkownika
Dżunior
Donator
Donator
Posty: 4030
Rejestracja: 09 lis 2008, 13:42
Model: NC FL
Wersja: Turkusowy
Lokalizacja: NDM/Uć
Kontakt:

16 lip 2014, 12:11

majkel pisze:Jak dobrze pokombinujesz, nie będzie tak źle. Dla porównania, nasze AlpsDrift2009 przy średnim kursie EUR 4,25, 4.000 km i 10 dniach wychodziły na dwuosobową załogę 3.200 PLN nie wliczając w to jedynie jedzenia i używek (paliwo, noclegi, opłaty drogowe i wejściówki wszystko wliczone). Na poboczach dróg ani kempingach nie mieszkaliśmy :D

Majkelo, IMO to co piszesz jest jak najbardziej realne, ale nie przy takim sposobie planowania jak powyżej, bowiem:
*ogarnialiście noclegi wiele miesięcy przed wyjazdem (i zapewne część z nich z podobnym wyprzedzeniem przedpłacaliście)
*negocjowaliście ceny dla "grupy" a nie dla jednej, dwóch czy nawet trzech par
*jako grupa zapewne wyłapywaliście też oferty całych mieszkań, co chyba najlepiej pomaga obniżyć koszty noclegów (odnoszę się do BD2010)

nickesh, ani na Bułgaria Drift 2012, ani też na Transcontinental Drift 2013 mój NC'ek nie skonsumował (średnio) więcej niż 9l/100km, pomimo tego iż zawsze był obciążony dwiema osobami, bagażem, pracującą klimatyzacją a spalanie w górach spokojnie dochodziło do 12-13l/100km. Na takim wyjeździe nie da się chyba osiągnąć więcej niż owe 8,5-9l/100km, ponieważ jest to jazda typowo pozamiejska, zwykle chilloutowa (tak, tak, nawet na naszych hardcorach ;) ) a udział prawdziwych gór to raptem kilkanaście procent.

Trasa jaką zaproponowałeś jest bardzo fajna, ale chyba trochę zbyt "prosta" jak na MX-5'kę. Choćby na tym forum w wątkach z lat ubiegłych znajdziesz wiele fajnych inspiracji. W tym roku nie damy rady już się dołączyć, ale gdybyś postanowił jednak zaczekać z tym pomysłem do przyszłego sezonu, rozważyłbym... :mrgreen:
NCfl MMC Spec na Facebook'u
Lllllllllllllllllllllllllllllubisz to! :bicz: :mrgreen:

NCfl 2.0 6MT MMC
9-3 SportKombi 1.9TiDS | Capri 2.0 '82 | 126p '86 | E28 '87 | Elise S2 111R '06 | Boxster 981 GTS '15 | 330e iPerformance '18
RnineT | MT-03
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

16 lip 2014, 13:02

majkel pisze:- rejony Karyntii (Klagenfurt/Villach) dość dobrze zjechalismy, rzuć okiem na http://www.mx5klubpolska.pl/2010/09/alp ... odcinek-1/
http://www.mx5klubpolska.pl/2010/09/alp ... odcinek-3/
Nockalm jest obowiązkowy, inne wedle potrzeb :D
- Szwajcarskie alpy dobrze opisuje pmcomp w swoim miziowym wątku w naszych mazdach. Warto przeczytać.
- w drodze powrotnej, jeśli przez Lucernę to odbić na północ w stronę Bazylei i pojeździc po okolicach czarnego lasu.
- Innsbruck, więc 80 km wcześniej skręcamy w Oetztal w kierunku Soelden i wjeżdżamy wypić kawę i zjeść strudla na Rettenbach/Tiefenbach. To najwyższa droga w Europie dostępna publicznie, jest tylko jedna położona wyżej w Hiszpanii. Sprzęt do jazdy po śniegu można na miejscu wypożyczyć, lodowce są świetne i otwarte cały rok :D
- Salzburg, więc może po drodze zobaczyć Adlershorst w Berchtesgaden ?

- Grenoble jest ustawione jakoś specjalnie ? Jeśli nie, to imho fajniejsza trasa powrotna jest przez Embrun/Briancon/Val dIsere/Chamonix albo wręcz na ostatnim odcinku lokalnymi przez Albertville/Sallanches.
@majkel, właśnie o tego typu sugestie mi chodziło :) Posprawdzam sobie później Twoje propozycje i wybrane zmiany naniosę na trasę. Grenoble nie jest punktem obowiązkowym. Mam nadzieję, że właśnie dzięki takim kombinacjom ze szkicu wyłoni się spójny plan podróży. @Dżunior, to też dotyczy Twojej uwagi na temat "zbyt prostej" trasy. Właśnie stąd moje pytania, bo chciałbym ułożyć trasę tak, żeby była bardziej emixowa :) Mimo wszystko, to "Chillout Tour" - jazdę Miatą widziałbym tu jako 50% przyjemności :)

jahu pisze:Od punktu D do punktu K na twojej trasie wrzesień to główny sezon gdzie najwięcej ludzi się przewija i największe ceny są za nocleg itp. Nawet benzyna drożeje na ten okres.
Właśnie we wrześniu odbywają się najważniejsze imprezy związane z wodą na lazurowym wybrzeżu jak Cannes Yacht Show, czy tydzień później Monaco Yacht Show.
Dzięki za uświadomienie. Z jednej strony kicha, bo drogo, ale jakby się jeszcze udało zahaczyć o Monaco Yacht Show, to byłbym w siódmym niebie :)

Myślę, że strategię organizowania tego wyjazdu trzeba oprzeć na zakładanym budżecie i do niego dostosować resztę. Dopiero wtedy ewentualnie zastanowić się nad zmianą zakładanej kwoty. W weekend przeszukam HRS i Tiscover. Ma ktoś jakiś bardziej lokalny patent na szukanie noclegów we Włoszech/Francji? Może faktycznie lepiej będzie zacisnąć pasa i wybrać z tych wszystkich punktów tylko niektóre, skąd można zwiedzić okolicę (jak zasugerował @majkel). Szczególnie na Lazurowym, gdzie przydałaby się stała, kilkudniowa miejscówka, jako baza na jednodniowe wypady na wybrzeże.
jahu
Posty: 90
Rejestracja: 01 gru 2013, 13:03
Lokalizacja: 3-city

16 lip 2014, 15:19

nickesh pisze:Dzięki za uświadomienie. Z jednej strony kicha, bo drogo, ale jakby się jeszcze udało zahaczyć o Monaco Yacht Show, to byłbym w siódmym niebie :)


MYS (24-27.08) wejściówka w zeszłym roku to było 150 euro od osoby, a ta wcale nie gwarantuje, że uda Ci się wejść na pokład jakiegoś jachtu. Cannes (09-14.08) za to jest przystępne (~20 euro), ale i jachty mniejsze, max z 35m.
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

16 lip 2014, 15:34

Teraz to zaczyna mnie prześladować myśl, czy by nie wynająć na miejscu jakiejś żaglówki, albo deski windsurfingowej. Niekoniecznie w Monaco. Bardziej gdzieś pod drodze, we Włoszech... :slinotok:
Ale na windsurfingowy wypad będą jeszcze inne okazje. Tu ma być chillout 8-)
jahu pisze:MYS (24-27.08) wejściówka w zeszłym roku to było 150 euro od osoby, a ta wcale nie gwarantuje, że uda Ci się wejść na pokład jakiegoś jachtu. Cannes (09-14.08) za to jest przystępne (~20 euro), ale i jachty mniejsze, max z 35m.
@jahu, a mówiłeś, że to we wrześniu. A tu sierpień jednak. Może nie będzie tak źle z tym środkiem sezonu? Na miejscu będziemy przecież koło 5-go września :>
majkel
Administrator
Administrator
Posty: 6924
Rejestracja: 26 mar 2007, 17:30
Model: Inny
Lokalizacja: Warszawa

17 lip 2014, 11:05

Dżunior pisze:Majkelo, IMO to co piszesz jest jak najbardziej realne, ale nie przy takim sposobie planowania jak powyżej, bowiem:
*ogarnialiście noclegi wiele miesięcy przed wyjazdem (i zapewne część z nich z podobnym wyprzedzeniem przedpłacaliście)
*negocjowaliście ceny dla "grupy" a nie dla jednej, dwóch czy nawet trzech par
*jako grupa zapewne wyłapywaliście też oferty całych mieszkań, co chyba najlepiej pomaga obniżyć koszty noclegów (odnoszę się do BD2010)

Masz rację, tak mniej więcej było na BD2010, ale już na AD2009 nie korzystalismy z grupowych cen bo było nas mniej, za to wyłapywaliśmy po prostu korzystne oferty. Dobre efekty przynosi szukanie nie w konkretnych miejscowościach tylko w sporym promieniu, ja zazwyczaj zakładam obszar +/- 50-70 km, różnice w cenach noclegów potrafią być zaskakujące. Dlatego jeśli nawet nickesh nie miałby rezerwować z góry to warto przejrzeć dokładnie ceny w okolicy aby nie trafić na miejscu akurat na jedną z droższych miejscówek nie wiedząc jak się inne kształtują.
nickesh pisze:Ma ktoś jakiś bardziej lokalny patent na szukanie noclegów we Włoszech/Francji?

Zacznij od stron netowych konkretnych miejscowości/regionów, tam będą odnośniki na bazy lokalnych noclegów.

Warto też zwracać uwagę na lokalne karty turystyczne dające bezpłatny/zniżkowy wstęp w różne miejsca. Wielu hotelarzy daje je swoim klientom za darmo, czasami sami czasami trzeba zapytać. My na naszych wyjazdach korzystając z KarntenCard zaoszczędzaliśmy za każdym razem 30-50 EUR na załogę na samych opłatach za wjazd na trasy turystyczne. Większość landów w krajach alpejskich ma tego typu produkty.

A, i jakby się ktoś wybierał w LPG, to akurat w AT warto zaplanować miejsca tankowania, sieć stacji z LPG jest bardzo nierównomierna.

Po
eM
chwilowo bezmiatowy :)
była: BlackBird (Ptaszyna) NBfl'03 1.8 Memories --> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=1149
był: Ptaszor NA'96 1.8 (BP-Z3)--> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=4852
jest: "Saabina" Saab96 V4 '76 --> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=9196
jest: Hieronim.......
mysiauek
Posty: 94
Rejestracja: 07 lip 2014, 8:51

22 lip 2014, 20:18

Polecę Ci drogę jaką zrobiliśmy z żoną w tym roku na przełomie maja i kwietnia. To tylko część ale pokrywa się z Twoją trasą:
https://maps.google.pl/maps?saddr=Triest,+W%C5%82ochy&daddr=Grado,+Prowincja+Gorycja,+W%C5%82ochy+to:Akwileja,+Prowincja+Udine,+W%C5%82ochy+to:Wenecja,+W%C5%82ochy+to:Abano+Terme,+Padwa,+W%C5%82ochy+to:Este,+Padwa,+W%C5%82ochy+to:Imola,+Bolonia,+W%C5%82ochy+to:Ducati+Museum,+Via+Antonio+Cavalieri+Ducati,+Bolonia,+W%C5%82ochy+to:Museo+Lamborghini,+Sant%27agata+Bolognese,+Bolonia,+W%C5%82ochy+to:Pagani+Automobili+S.P.A.,+San+Cesario+Sul+Panaro,+Prowincja+Modena,+W%C5%82ochy+to:Museo+Casa+Enzo+Ferrari,+Via+Paolo+Ferrari,+Modena,+Prowincja+Modena,+W%C5%82ochy+to:Museo+Ferrari,+Maranello,+Prowincja+Modena,+W%C5%82ochy+to:44.3106749,10.3348153+to:44.1983804,10.1663468+to:La+Spezia,+Prowincja+La+Spezia,+W%C5%82ochy+to:Levanto,+Prowincja+La+Spezia,+W%C5%82ochy+to:Rapallo,+Genua,+W%C5%82ochy+to:Portofino,+Genua,+W%C5%82ochy&hl=pl&ie=UTF8&ll=45.255555,12.255249&spn=2.068718,4.938354&sll=45.765607,13.544083&sspn=0.256264,0.617294&geocode=FXaOuAIdsjfSACkz9e3kBmt7RzFQK93UhCRqZg%3BFZTzuAIdmj_MACGKp0snJFVbHCkPGthR6Z57RzGKp0snJFVbHA%3BFfEpugIdqODLACmNDZgX-KJ7RzHAaZEVhwkHBA%3BFU9ftQIde-u7ACmJPdbx2rF-RzEvEJK98Majew%3BFX0etAIdDOCzACnlEy98xt5-RzHoQc4HeRzSGA%3BFRQWsgIdaOyxACl98uOA-B1_RzEvH_w-vHmd3Q%3BFUDhpAIdrbeyACnfULQ9fEorEzFHbbyxxuafWQ%3BFXtDpwIdT_CrACGPEGyQf_g8WylhXBqkstZ_RzGPEGyQf_g8Ww%3BFfVwqQIdscCpACHoWNYV2d6LzSmlEv-jlcN_RzHoWNYV2d6LzQ%3BFXtoqAIdckyoACHV8w_MlQfUtyl3kx09Yt1_RzHV8w_MlQfUtw%3BFV5WqQIdMuGmACGF8p-Hge7BtylnRXwiPe9_RzGF8p-Hge7Btw%3BFVJ4pwIdpbulACHcSWg2es-CtymfA48mCON_RzHcSWg2es-Ctw%3BFZIgpAIdX7KdAClLXeYpskbVEjENWQ_I5zqGhQ%3BFexpogIdSiCbACn7b0iVnBbVEjFjRj0AosDWYQ%3BFTLzoAIdU-eVACmtXvG6wPzUEjGAT1oorYcyMg%3BFab1oQIdnqWSAClhNBi4yO3UEjGGcW-jTJknNw%3BFX25pAId4eWMACkt-o1bRKDUEjGS7Lsp6Yna3g%3BFTQDpAIdvIeMACkFTG_8xp_UEjHbAQ_wtarZ7w&oq=Wenecja&dirflg=ht&mra=ls&via=12,13&t=m&z=8
Dlaczego tak:
1) osobiście nie lubię trasy przez Klagenfurt. Wolę SLO: tańsza DUŻO benzyna niż we Włoszech i piękny Triest po drodze.
2) na mojej trasie masz pare atrakcji :) koło Triestu Grotta Gigante- robi wrażenie. Potem Akwilea (mozaiki!) i Grado.
3) na Twojej trasie: na dół od Wenecji nuda. Moją trasą jedziez wzdłuz starego kanału Wenecja-Padwa. Paręnaście starych dworów/willi najbogatszych wenecjan z najlepszej epoki tego miasta. Pamiętaj ile kosztuje parkowanie w Wenecji (!). A jest tam super camping przed mostem z autobusem na przeciwko.
3) Bolonia - miasto średnio atrakcyjne. Za to kultowa Imola niedaleko (byłem akurat jak była full otwarte na rocznicy śmierci Senny). Ale co jest między Bolonią a Modeną!!! Natomiast na samo to trzeba dzień zarezerwować! Pod Bolonią bardzo fajny camping.
4) droga przez góry. Twoja fajna. Ale moja fajniejsza. To boczna, prawie pusta droga.
5) La Spezia - Levanto. Kompletna masakra. Gorsza od Norwegii. My sobie odpuściliśmy większe jazdy. W Levanto Camping (są dwa) i zwiedzanie Cinque Terre statkiem. Polecam tą opcję bo tanio i w jeden dzień obrócisz po całym Cinque Terre.
Do Rapallo fajna droga i koniec końców... Portofino i droga - końcówka - bardzo ciekawa. Na końcu niestety mało parkingów i drogie. Po zwiedzeniu Cinque Terre to piękne miasto robi już mniejsze wrażenie, a le raz warto.

Gdybyś chciał namiary na campingi gdzie spaliśmy, ceny, hinty - daj znać PM/PW lub meilem. Rzadko czytam wszystkie nowe tematy :)
Dlaczego campingi: dużo taniej niż kwatery, zawsze gdy leje możesz spróbować wynająć domek, przyczepę. Łazienki i toalety zawsze czyste, woda ciepła... no nic więcej nie można wymagać. Uwaga!! W soboty miasta ostro imprezują i spanie w namiocie tylko w zatyczkach do uszu :)

P.S. Gdybyś był w Rybniku, jestem z Sosnowca. Bywam w Knurowie (teściowie). Możemy się umówić i mogę z żoną trochę poopowiadać a przy okazji wziąć dziennik podróży, gdzie mamy wszystkie wejścia, koszty, stacje, widoki i wszystko co tylko było w całej podróży :)
Musisz przestać się starać. Nie próbuj być lepszym, nie próbuj być szybszym. Jedź dla czystej przyjemności. Jedź tak wolno, jak ci się podoba, i rób co chcesz, byle tylko dobrze się bawić :)
Awatar użytkownika
kap
Posty: 1098
Rejestracja: 25 mar 2014, 21:33
Model: NB
Wersja: Miracle
Lokalizacja: Wars i Sawa

23 lip 2014, 8:23

Jak długo trwałą cała wyprawa i ile na nią wydaliście $?
Czy jedliście w knajpach czy sami sobie przygotowywaliście posiłki?
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

23 lip 2014, 8:47

Chłopaki, wielkie dzięki za feedback. Jakoś ciągle brak mi czasu, żeby to wszystko pozbierać do kupy i ułożyć w spójną całość. Jak już się uda, będę pytał o szczegóły.

@mysiauek, moja trasa była wyznaczona automatycznie przez Google. Punkty ustawiałem na oko. Myślę, że zastosuję się do Twoich wskazówek stuprocentowo, jeśli chodzi o Włochy. Nie jestem przekonany do przejazdu przez Słowenię, ale rozpatrzę tę opcję.
Ostatnio zmieniony 23 lip 2014, 9:04 przez nickesh v2.0, łącznie zmieniany 1 raz.
jahu
Posty: 90
Rejestracja: 01 gru 2013, 13:03
Lokalizacja: 3-city

23 lip 2014, 8:49

nickesh pisze:@jahu, a mówiłeś, że to we wrześniu. A tu sierpień jednak. Może nie będzie tak źle z tym środkiem sezonu? Na miejscu będziemy przecież koło 5-go września :>


Miało być .09 w tych datach. Nie pamiętam o czym myślałem pisząc, ale chodziło o wrzesień :/
mysiauek
Posty: 94
Rejestracja: 07 lip 2014, 8:51

23 lip 2014, 9:26

kap pisze:Jak długo trwałą cała wyprawa i ile na nią wydaliście $?
Czy jedliście w knajpach czy sami sobie przygotowywaliście posiłki?

Musiałbym poprosić żonę o dokładne wyliczenia. To był tylko kawałek naszej drogi. Potem kierowaliśmy się na Pise, Lukke, Chianti, Toskanię po Orvieto i Bolsenę. Nastepnie Asyż, fantastyczne San Marino i na koniec Rimini (Riccione).
Mielismy trochę swojego jedzenia ale w sumie staraliśmy się kupwać w Conadzie i tym podobnych najtańszych sklepach. Jedzenie jest tam DUŻO lepsze niż w Polsce. Nawet najtańsza kiełbasa z najtańszego Conada jest pyszna. jedyne co: chleb... jesli jest ciemny to sukces i kupować od razu. Nie dodają do białego chleba soli...jest bez smaku.
Jest też inna kultura zakupów. To co on u nas umarło: małe sklepiki np rzeźnik... tam jest tego sporo a nie ma hipermarketów.
Co do knajp, to mieliśmy dwie/trzy większe ciekawostki (Levanto, jakaś mega restauracja i... okazało się, że takiego łososia jadłem tylko raz...w Bergen), ale ogólnie pizza za 5-7-9ojro, do tego w ciągu dnia piadina (pyszne i wielkie!). Piadiny przy tych temperaturach są naprawdę wystarczające od drugiego śniadania do wieczora. Szczególnie w drodze.
Na campingach staralismy się też coś z PL gotować -mieliśmy minimaszynkę na naboje i nawet słoiki z mięsem- ale sporo przywieźliśmy do PL.... po prostu za dobre jedzenie tam było i nie warto wiele swojego brać. Raczej tylko na czarną godzinę.


nickesh pisze:@mysiauek, moja trasa była wyznaczona automatycznie przez Google. Punkty ustawiałem na oko. Myślę, że zastosuję się do Twoich wskazówek stuprocentowo, jeśli chodzi o Włochy. Nie jestem przekonany do przejazdu przez Słowenię, ale rozpatrzę tę opcję.

Ja też tak myślałem... Ale po pierwsze chciałem zwiedzić Triest, który jest mega super- szczególnie w piątkowy i sobotni wieczór. Po drugie: powrót w weekend przez Klagenfurt okazał się porażką. 50-60km/h, tunele w remoncie i jeden pas.
Oczywiście w SLO masz winietkę, ale tankowania i pusta autostrada nam to wynagrodziły.
Musisz przestać się starać. Nie próbuj być lepszym, nie próbuj być szybszym. Jedź dla czystej przyjemności. Jedź tak wolno, jak ci się podoba, i rób co chcesz, byle tylko dobrze się bawić :)
MCL
Posty: 145
Rejestracja: 20 paź 2012, 10:13
Lokalizacja: Warszawa

29 lip 2014, 19:30

nickesh, gdyby nie inne priorytety na ten rok to z chęcią bym pojechał ;) Miałem przyjemność zrobić mniej więcej zbliżoną trasę, poza tym przez pewien czas pomieszkiwałem w Słowenii, więc dorzucę kilka groszy od siebie.

Moja propozycja: http://goo.gl/maps/C8U1v

Po kolei - o ile trasa przez Polskę i Czechy do najciekawszych nie należy, o tyle w Austrii po ucieczce z autostrady robi się ciekawie . Przez praktycznie cały kraj można przejechać bocznymi drogami, które nierzadko wiodą przez piękne okolice, są świetnej jakości i gdzieniegdzie można miło się pobawić. Dalej postawiłbym na Słowenię, która jest niezwykle piękna i urzeka swoim krajobrazem. Jak wiadomo nie jest to duży kraj, więc łatwo objechać go z dala od głównych tras. Na mapie akurat pominąłem mój ulubiony kawałek - przez Austrię do Villach, dalej przez góry do Kranskiej Gory, skąd bokiem można przejechać do Lublany a dalej na południe w stronę Włoch. Odcinek od granicy IT-SLO do Francji raczej do przegonienia autostradą, gdyż najlepsze zaczyna się u żabojadów. Po wizycie w Monako warto odbić za Niceą na północ, w stronę miejscowości Sisteron i dalej aż Grenoble na słynną Route Napoleon. Piękna kręta droga przez góry, zależnie od pory roku - stosunkowo pusta. Frajda nie z tej ziemi ;) Powrót można zafundować przez Niemcy z wizytą na Nurnburgringu i dalej przez Pragę do Kudowy-Zdroju, aby wpaść w naszym kraju na Drogę Stu Zakrętów. Miłe zakończenie imprezy i dalej wszyscy lecą w swoim kierunku.
BORO
Posty: 660
Rejestracja: 17 lip 2008, 13:44
Model: NB
Lokalizacja: Jarosław / Wuwua

30 lip 2014, 10:35

No jak się tak bawić to Stutgard i Monachium coby zwiedzić znamienite fabryki czołgo-samochodów ;)
Kwestia kasy i czasu.
Dlaczego MX-5? --> http://www.youtube.com/watch?v=m67ZMn0tzg8#t=5m28s
majkel
Administrator
Administrator
Posty: 6924
Rejestracja: 26 mar 2007, 17:30
Model: Inny
Lokalizacja: Warszawa

30 lip 2014, 12:15

BORO pisze:Kwestia kasy i czasu.

No własnie jak tak patrzę w kolejne propozycje (skądinąd ciekawe) to jakby chcieć wszystko zrealizować to i miesiąca zabraknie. :D
chwilowo bezmiatowy :)
była: BlackBird (Ptaszyna) NBfl'03 1.8 Memories --> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=1149
był: Ptaszor NA'96 1.8 (BP-Z3)--> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=4852
jest: "Saabina" Saab96 V4 '76 --> http://www.mx5klubpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=9196
jest: Hieronim.......
gzy
Posty: 726
Rejestracja: 03 paź 2012, 10:27
Model: NA
Wersja: 1.8t
Lokalizacja: wwa

30 lip 2014, 12:28

BORO pisze:No jak się tak bawić to Stutgard i Monachium coby zwiedzić znamienite fabryki czołgo-samochodów ;)
Kwestia kasy i czasu.


Nie byłem w monachium, ale muzeum mercedesa gorąco polecam - można tam spokojnie spędzić pół albo cały dzień. :kciuk:

Muzeum Porsche - średnio, o ile ktoś nie jest totalnym maniakiem tej marki, albo nie utknął w Stutgarcie i nie ma tam co robić - to nie warto. Wejściówka kosztuje prawie tyle co do muzeum mercedesa a w środku stoi aut jak na lekarstwo i wszystkie wyglądają tak samo ( :lol: ).
gzy
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

30 lip 2014, 12:41

majkel pisze:
BORO pisze:Kwestia kasy i czasu.

No własnie jak tak patrzę w kolejne propozycje (skądinąd ciekawe) to jakby chcieć wszystko zrealizować to i miesiąca zabraknie. :D
No właśnie. Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko spędzeniu reszty życia na jeżdżeniu i oglądaniu takich "motoatrakcji". Ale tutaj trzeba się zdecydować. Objeżdżamy pół Europy. W każdym z miejsc na trasie dałoby się zorganizować tygodniowe ciekawe wakacje. My musimy wybrać z tego tylko kawałek. Dodatkowo, żeby wszystkim się podobało, plan musi być zróżnicowany. Przewiduję, że moja dziewczyna chętnie zobaczy Imolę, czy pochodzi i pojeździ ze mną po linii GP Monaco, ale jeśli cały wyjazd będzie polegał na takich atrakcjach, to dostanie szału :D

Póki co dobieramy lokalizacje i atrakcje wg. "zrównoważonego" planu. Jeśli ktoś się zgłosi do "wycieczki", będziemy zmieniać te założenia. Ale dopiero, jeśli będziemy wiedzieli, że ten ktoś faktycznie pojedzie i jest sens rezygnować z czegoś z własnej strony.

Oczywiście wszelkie propozycje z waszej strony są jak najbardziej na miejscu. Jednak ostateczną decyzję podejmą uczestnicy wyprawy. Póki co, znaki na niebie i ziemi wskazują, że @BORO może być jednym z nich, pod warunkiem, że wybierzemy krótszy wariant (powrót na 11-go).

Jeśli chodzi o muzeum mercedesa, to przede wszystkim raczej nie planowałem przejazdu przez Niemcy, a tym bardziej pobytu tam. Myślę, że to materiał na kompletnie osoby wyjazd, w trochę innym celu, na który oczywiście sam się ślinię :) Może ktoś by coś takiego zorganizował? :>
Mrcnsb
Donator
Donator
Posty: 495
Rejestracja: 09 lip 2010, 15:26
Model: Inny
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

31 lip 2014, 16:14

Wycieczka moich marzeń, którą próbuję spełnić już od ponad roku i zawsze coś. Jak zdążę kupić samochód to jadę ! A jak nie to jadę za rok.
Sposób na piękny lakier !
Zabezpieczenie antykorozyjne !

NA 91' 1.6
NA 94' 1.8
NB 99' 1.6
NBFL 01' 1.6
NBFL 01' 1.6
NC 08' 1.8
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

31 lip 2014, 21:25

A Ty nie masz przypadkiem czerwonej NBFL? :>
Mrcnsb
Donator
Donator
Posty: 495
Rejestracja: 09 lip 2010, 15:26
Model: Inny
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

31 lip 2014, 21:45

nickesh pisze:A Ty nie masz przypadkiem czerwonej NBFL? :>


Miałem, czerwoną NB... :( Nie ma to jak sprzedać roadstera na początku wakacji. No i standardowo, jak od roku szukam NA.

Btw, w kosztach liczyłeś opłaty za drogi ? Jakieś kawałki autostrad czy coś, bo raczej jechać samymi bocznymi to może być ciężko.
Sposób na piękny lakier !
Zabezpieczenie antykorozyjne !

NA 91' 1.6
NA 94' 1.8
NB 99' 1.6
NBFL 01' 1.6
NBFL 01' 1.6
NC 08' 1.8
MCL
Posty: 145
Rejestracja: 20 paź 2012, 10:13
Lokalizacja: Warszawa

02 sie 2014, 15:56

nickesh pisze:
majkel pisze:
BORO pisze:Jeśli chodzi o muzeum mercedesa, to przede wszystkim raczej nie planowałem przejazdu przez Niemcy, a tym bardziej pobytu tam. Myślę, że to materiał na kompletnie osoby wyjazd, w trochę innym celu, na który oczywiście sam się ślinię :) Może ktoś by coś takiego zorganizował? :>


Od dłuższego czasu kusi mnie eksploracja Niemiec, więc bliżej końcówki tego roku mogę zacząć coś ogarniać. Na liście mam kilka miejsc do odwiedzenia w tym kraju, włącznie z ciekawymi odcinkami dróg (Schwarzwald, stara pętla Ringu, Bawaria, pogranicze Niemiecko-Austriackie). Pi razy drzwi wyjdzie 3500-3700 km, więc spokojnie można to zamknąć w 10-12 dni ;)
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

18 sie 2014, 14:06

Ok, ruszamy na poważnie z tematem.

Wyjazd w sobotę rano (30 sierpnia). Dzień pierwszy - leniwy przejazd przez Morawy. To już wakacje - nie dojazd na wakacje. Omijamy drogi płatne. Nigdzie się nie spieszymy.

http://goo.gl/maps/P8oOI

Z Polski wyjeżdżamy A1-ką do Ostrawy (odcinek z Bohumina do Ostrawy wciąż nie jest objęty winietą, prawda?). W Ostrawie zjeżdżamy z autostrady na Pribor. Po drodze są dwa fajne zamki: Zamek Vsetin i Stary Hrad. Dalej zahaczamy o fragment Słowacji i do Wiednia wjeżdżamy od wschodu, ok. godziny 16:00 (wliczając korki). Dodatkowym plusem tej trasy jest to, że przed Wiedniem na pewno nie wpadniemy przypadkowo na płatną drogę. Nocujemy w tanim hotelu lub mieszkaniu do wynajęcia, których tam pełno. Sobotni wieczór zapowiada się urzekająco, ale nie jakoś wyjątkowo upojnie - rano szybkie śniadanie i w drogę.

Jeśli ktoś ma jakieś sugestie, co do trasy lub atrakcji w jej pobliżu - proszę się nie krępować :)
Ostatnio zmieniony 19 sie 2014, 12:51 przez nickesh v2.0, łącznie zmieniany 5 razy.
Peecer
Donator
Donator
Posty: 2082
Rejestracja: 23 lut 2014, 23:23
Model: NC
Wersja: 2.0 Sport Plus
Lokalizacja: Kętrzyn - Toruń (Kujawiak z Mazur)

18 sie 2014, 14:41

Załączniki
Trasa w pobliżu Monaco.jpg
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

18 sie 2014, 15:18

Dzięki za podpowiedź, Peecer. Mamy w planie przejechać w ten sposób całe wybrzeże, od La Spezii do Agay. Jeden dzień na pewno spędzę w Monaco. I faktycznie chciałem stamtąd wrócić się na Cap Martin, pooglądać te wszystkie wille na wypasie i widoki, a stamtąd wieczorem przejechać mniej więcej tą trasą, którą podałeś, aż w okolice Grasse, gdzie zatrzymujemy się na 3 noce.

Teraz natomiast mam problem z organizacją drugiego i trzeciego dnia: przejazd z Wiednia do Triestu. Mogę to zrobić na raz, jadąc z Wiednia na Graz, Leibnitz i przez Słowenię do Triestu. Coś w tym stylu:

http://goo.gl/maps/SOmXT

Druga opcja, to powolna trasa przez góry na dwa dni: z Wiednia do Liezen, a dalej na Villach i wzdłuż granicy włosko-słoweńskiej do Triestu. Coś takiego, ale wymaga dogrania (jeśli ktoś zna te rejony, proszę o podpowiedzi):

https://maps.google.pl/maps?saddr=wiede ... ,2&t=m&z=8

W drodze powrotnej i tak przejadę przez północną Austrię, więc wtedy się najeżdżę na Hochalpenstrasse. Tak, że chyba lepiej byłoby wybrać się z Wiednia na południe, ale boję się, że trasa może się dłużyć i być mało ciekawa, a do Triestu przyjadę wykończony po 10-godzinnej podróży. No chyba, że w ogóle oleję Triest i od razu uderzę do Wenecji.

Pomocy :>
Ostatnio zmieniony 18 sie 2014, 17:10 przez nickesh v2.0, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Pirat
Donator
Donator
Posty: 1228
Rejestracja: 09 maja 2012, 22:21
Model: NA
Lokalizacja: Rybnik

18 sie 2014, 15:55

nickesh pisze:(odcinek z Bohumina do Ostrawy wciąż nie jest objęty winietą, prawda?)

Prawda... ale tylko do Ostravy-Poruby :P
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Donator
Donator
Posty: 7431
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

18 sie 2014, 19:18

Dobra, punkty B i C są już klepnięte na kolejne noce (Slovenj Gradec z 31. sierpnia i Triest 1. września):

http://goo.gl/maps/WO61N

Trasa między nimi podlega jeszcze edycji, jeśli ktoś ma jakieś fajne pomysły.
ODPOWIEDZ