Przygotowanie samochodu - początkujący
Moderator: Moderatorzy
-
Slightly Competitive
- Posty: 5
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:05
- Model: ND
- Wersja: ND2 softop
- Lokalizacja: Wrocław
Chciałbym w tym roku wystartować pierwszy raz w MC na Silesii w listopadzie. Moje auto to Miata ND2 i chciałbym wystartować w klasie stock - auto jest praktycznie fabryczne, jedynie mam wymienione opony na Goodyear Eagle F1 Asimetric. Pytanie mam natomiast o sportowe klocki o których mowa w regulaminie. Jaka jest dokładna definicja sportowego klocka? Jedynie OEM wchodzi w grę, czy jakiś "streetowy" klocek w stylu EBC Yellow Stuff też jest ok? Pytam, bo niedługo czeka mnie wymiana i wolałbym nie zamknąć sobie furtki na start.
Zakładałbym, że sportowy klocek to taki bez homologacji drogowej lub przeznaczony do motorsportu. Taki, którego współczynnik tarcia (μ) nie spada drastycznie, gdy klocek smaży się do 600°C.
EBC YellowStuff to zdecydowanie klocek drogowy. Bardziej sportowy (ale wciąż drogowy) będzie Ferodo DS2500. Gdybym miał zakładać klocki na Silesię do seryjnych zacisków ze Stocka, wybrałbym DS2500 albo lava.mu MK (choć w przypadku Lavy trzeba by zapytać o dostępność do seryjnego zacisku, https://www.facebook.com/lavaracing).
Problemem na Silesia Ringu jest przeciwległa prosta, na której hamuje się z około 180 km/h do 50 km/h. Seryjny klocek wytrzyma cztery takie hamowania, EBC YellowStuff – sześć, a Ferodo DS2500 powinny wystarczyć do końca sesji. Wadą DS2500 jest to, że piszczą i pylą.
Druga sprawa, z której trzeba sobie zdawać sprawę, to fakt, że seryjne klocki wytrzymają 150-200 km jazdy torowej. Im wyższa temperatura, tym ich zużycie drastycznie wzrasta. Klocki EBC YellowStuff wytrzymają trochę więcej, może 400-500 km. Ferodo DS2500 powinny przejechać około 600 km torowych.
Jeśli podczas rundy nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, standardowo do przejechania jest 120-150 km. Trzeba mieć to na uwadze i ocenić przed jazdą, ile okładziny na klockach zostało, lub po prostu wziąć zapasowy komplet.
PS. Nie można zapominać o hamulcach na tylnej osi
PS2. Wbijaj na Rundę! Miejsce na pudle w zasadzie gwarantowane. 10.10 jeździmy na Poznaniu.
EBC YellowStuff to zdecydowanie klocek drogowy. Bardziej sportowy (ale wciąż drogowy) będzie Ferodo DS2500. Gdybym miał zakładać klocki na Silesię do seryjnych zacisków ze Stocka, wybrałbym DS2500 albo lava.mu MK (choć w przypadku Lavy trzeba by zapytać o dostępność do seryjnego zacisku, https://www.facebook.com/lavaracing).
Problemem na Silesia Ringu jest przeciwległa prosta, na której hamuje się z około 180 km/h do 50 km/h. Seryjny klocek wytrzyma cztery takie hamowania, EBC YellowStuff – sześć, a Ferodo DS2500 powinny wystarczyć do końca sesji. Wadą DS2500 jest to, że piszczą i pylą.
Druga sprawa, z której trzeba sobie zdawać sprawę, to fakt, że seryjne klocki wytrzymają 150-200 km jazdy torowej. Im wyższa temperatura, tym ich zużycie drastycznie wzrasta. Klocki EBC YellowStuff wytrzymają trochę więcej, może 400-500 km. Ferodo DS2500 powinny przejechać około 600 km torowych.
Jeśli podczas rundy nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, standardowo do przejechania jest 120-150 km. Trzeba mieć to na uwadze i ocenić przed jazdą, ile okładziny na klockach zostało, lub po prostu wziąć zapasowy komplet.
PS. Nie można zapominać o hamulcach na tylnej osi
PS2. Wbijaj na Rundę! Miejsce na pudle w zasadzie gwarantowane. 10.10 jeździmy na Poznaniu.
-
Slightly Competitive
- Posty: 5
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:05
- Model: ND
- Wersja: ND2 softop
- Lokalizacja: Wrocław
Czyste złoto, wielkie dzięki za odpowiedź!
Rozważam właśnie EBC Yellow/Greenstuff, niestety dostępność tych drugich mocno ograniczona. DS2500 odpuściłem, bo auto jednak głównie służy za daily.
Skąd takie rewelacje że stockowy klocek wystarczy na cztery hamowania? Ja na swoich od nowości zrobiłem już dwa TD na Krzywej, 20 minut sesji na Silesii, wypad w Alpy i okładu jeszcze spokojnie zostało 50%. Może przy przyczepniejszej oponie faktycznie ABS pozwala na więcej, ale stock póki co trzyma dobrze. Jedynie wymieniłem płyn na Motula 660, bo faktycznie po tych 20 minutach na Silesii fabryczny płyn trochę spuchł.
PS2: O, czyli jednak nie Ułęż tylko Poznań w październiku? Czy to w ramach innej serii/TD?
Rozważam właśnie EBC Yellow/Greenstuff, niestety dostępność tych drugich mocno ograniczona. DS2500 odpuściłem, bo auto jednak głównie służy za daily.
Skąd takie rewelacje że stockowy klocek wystarczy na cztery hamowania? Ja na swoich od nowości zrobiłem już dwa TD na Krzywej, 20 minut sesji na Silesii, wypad w Alpy i okładu jeszcze spokojnie zostało 50%. Może przy przyczepniejszej oponie faktycznie ABS pozwala na więcej, ale stock póki co trzyma dobrze. Jedynie wymieniłem płyn na Motula 660, bo faktycznie po tych 20 minutach na Silesii fabryczny płyn trochę spuchł.
PS2: O, czyli jednak nie Ułęż tylko Poznań w październiku? Czy to w ramach innej serii/TD?
Jak już chcesz wybrać z EBC to Yellow a nie Green.
Seryjny klocek po 4. hamowaniu na Silesii ze 180 do 50 puchnie i wpada w taki fading, że całe kółko nie jest go w stanie wychłodzić.
Jeżeli jeździłeś 20' sesję to masz sporo rezerwy we wciskaniu pedału
Krzywa się nie liczy. Tam się właściwie nie hamuje
Na FB na grupie MC Driver było ogłoszenie, że w tym sezonie Ułęże zostają odwołane ze względu na marną frekwencję. Zamiast czerwcowego była Silesia w lipcu połączona z TAC. Zamiast wrześniowego będzie to rundą 10. Października na Poznaniu. Też z TAC. Lausitz odwołane
Seryjny klocek po 4. hamowaniu na Silesii ze 180 do 50 puchnie i wpada w taki fading, że całe kółko nie jest go w stanie wychłodzić.
Jeżeli jeździłeś 20' sesję to masz sporo rezerwy we wciskaniu pedału

Krzywa się nie liczy. Tam się właściwie nie hamuje

Na FB na grupie MC Driver było ogłoszenie, że w tym sezonie Ułęże zostają odwołane ze względu na marną frekwencję. Zamiast czerwcowego była Silesia w lipcu połączona z TAC. Zamiast wrześniowego będzie to rundą 10. Października na Poznaniu. Też z TAC. Lausitz odwołane

-
lm-
- Donator

- Posty: 269
- Rejestracja: 08 cze 2020, 22:26
- Model: NC
- Wersja: Sport 2.0
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
> Na FB na grupie MC Driver było ogłoszenie, że w tym sezonie Ułęże zostają odwołane ze względu na marną frekwencję
I bardzo dobrze! Chociaż mogliby go wywalić całkowicie i na zawsze. Nudniejszego toru bez polotu to chyba nigdzie nie znajdzie. Odpuściłem całe MC tego roku właśnie przez ten Ułęż :/ Se wymyślili 2/3 wypady na ułęż w 2 lidze. Teraz widzę, że w ogóle 2 liga już zniknęła
Apropo EBC Yellow miałem. Były ok, ale chodziły faktycznie jak latar piszę, całkiem szybko. Nie jeżdżę raczej po szybkich torach, więc hamowań z 180->50 nie miałem. To mi klocek starczał na 3 rundy takiej Łodzi czy Jastrzębia.
I bardzo dobrze! Chociaż mogliby go wywalić całkowicie i na zawsze. Nudniejszego toru bez polotu to chyba nigdzie nie znajdzie. Odpuściłem całe MC tego roku właśnie przez ten Ułęż :/ Se wymyślili 2/3 wypady na ułęż w 2 lidze. Teraz widzę, że w ogóle 2 liga już zniknęła
Apropo EBC Yellow miałem. Były ok, ale chodziły faktycznie jak latar piszę, całkiem szybko. Nie jeżdżę raczej po szybkich torach, więc hamowań z 180->50 nie miałem. To mi klocek starczał na 3 rundy takiej Łodzi czy Jastrzębia.
Co do DS2500 i jazdy na codzień - można, ale zdecydowanie lepiej sprawuje się, paradoksalnie, DS UNO. Na tych klockach nie udało mi się jeszcze zagotować seryjnego hamulca, na daily są bardzo ok, łapią dobrze w zasadzie od samego wyjechania z garażu.
-
Slightly Competitive
- Posty: 5
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:05
- Model: ND
- Wersja: ND2 softop
- Lokalizacja: Wrocław
Poszedłem finalnie w najbardziej sprawdzoną opcję Ferodo DS2500 i dały radę elegancko 3 sesje TD na Silesii. Na daily są lepsze niż się spodziewałem, pylenie jest na mniejszym poziomie niż to sobie wyobrażałem, piszczały właściwie tylko na mrozie i to było słychać jedynie "w tunelu" (między autami w korku, albo przy wjeździe do garażu). Dzięki za polecajkę!
Idziemy teraz krok dalej, trzeba coś zrobić ze zużyciem opon. Szkoda mi już tak katować drogowe, więc przymierzam się do zakupu kompletu semislica na tory. Teraz pytanie, mocno się takie opony zużywają na dojazdach na tor? Laweta na tę chwilę to trochę przerost formy nad treścią, bo auto praktycznie stockowe no i dodatkowe koszta, logistyka. Stąd pomysł na swap kół rano, dojazd na Silesię/Poznań z Wrocławia. Pomijam sam fakt deszczu, wtedy semisliki zostają w domu.
Kolejny temat, to mimo ustawienia cambera na tyle ile pozwala wahacz, opona ewidentnie pracuje mi brzegami poza bieżnikiem. Ciśnienie jest ok, szybki pomiar pirometrem pokazuje że bardziej grzeje się na zewnątrz. Czyli jak dobrze rozumiem za mały camber. Czy wymiana stockowych stabów pomoże? Wolałbym nie wiercić większych dziur w wahaczu (na razie), mniejszy przechył powinien chyba pomóc. Dobrze kombinuje?
Idziemy teraz krok dalej, trzeba coś zrobić ze zużyciem opon. Szkoda mi już tak katować drogowe, więc przymierzam się do zakupu kompletu semislica na tory. Teraz pytanie, mocno się takie opony zużywają na dojazdach na tor? Laweta na tę chwilę to trochę przerost formy nad treścią, bo auto praktycznie stockowe no i dodatkowe koszta, logistyka. Stąd pomysł na swap kół rano, dojazd na Silesię/Poznań z Wrocławia. Pomijam sam fakt deszczu, wtedy semisliki zostają w domu.
Kolejny temat, to mimo ustawienia cambera na tyle ile pozwala wahacz, opona ewidentnie pracuje mi brzegami poza bieżnikiem. Ciśnienie jest ok, szybki pomiar pirometrem pokazuje że bardziej grzeje się na zewnątrz. Czyli jak dobrze rozumiem za mały camber. Czy wymiana stockowych stabów pomoże? Wolałbym nie wiercić większych dziur w wahaczu (na razie), mniejszy przechył powinien chyba pomóc. Dobrze kombinuje?
-
lm-
- Donator

- Posty: 269
- Rejestracja: 08 cze 2020, 22:26
- Model: NC
- Wersja: Sport 2.0
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
To co zużyjesz semislicka na dojeździe na tor to jest nic co zostawisz na torze, szkoda się przejmować tym. Same semislicki na deszczu to też nie jest tak, że jedziesz jak po lodzie. Na Federalach jeździłem w deszczu bez większego problemu. Bierzesz poprawkę na troszkę dłuższą drogę hamowania i przede wszystkim wolniej w zakręty wchodzić.
Co do cambera możesz jeszcze spróbować wcześniej caster na maxa dokręcić. Duży caster będzie powodować, że koło będzie się kładło przy skręcaniu i to w dobrym kierunku, a tym samym zyskiwało darmowy camber.
Ile tego cambera w ogóle masz? Bo może być też jeszcze że buda ci się gibie za bardzo po prostu, za luźnie sprężyny i stab.
Jakie ciśnienie w oponach? Jak masz za niskie to też może też powodować, że opony nie będą trzymać się kupy i się będą nagrzewać na zewnątrz bardziej.
Pytanie też jak bardzo się grzeje, bo jak jesteś w granicy 5-10°C to chyba bym sobie nie zaprzątał tym głowy za bardzo, no chyba że jeździsz już naprawdę na spince, to powinieneś inny camber do każdego toru mieć :P
Ja bym najpierw dotankował opony i obserwował zmiany, potem caster na maxa, potem staby twardsze, a na koniec wiercenie i powiększanie cambera.
Co do cambera możesz jeszcze spróbować wcześniej caster na maxa dokręcić. Duży caster będzie powodować, że koło będzie się kładło przy skręcaniu i to w dobrym kierunku, a tym samym zyskiwało darmowy camber.
Ile tego cambera w ogóle masz? Bo może być też jeszcze że buda ci się gibie za bardzo po prostu, za luźnie sprężyny i stab.
Jakie ciśnienie w oponach? Jak masz za niskie to też może też powodować, że opony nie będą trzymać się kupy i się będą nagrzewać na zewnątrz bardziej.
Pytanie też jak bardzo się grzeje, bo jak jesteś w granicy 5-10°C to chyba bym sobie nie zaprzątał tym głowy za bardzo, no chyba że jeździsz już naprawdę na spince, to powinieneś inny camber do każdego toru mieć :P
Ja bym najpierw dotankował opony i obserwował zmiany, potem caster na maxa, potem staby twardsze, a na koniec wiercenie i powiększanie cambera.
-
Slightly Competitive
- Posty: 5
- Rejestracja: 26 lip 2025, 21:05
- Model: ND
- Wersja: ND2 softop
- Lokalizacja: Wrocław
To w takim razie nie będę się przejmował dojazdami na semi na tory, dzięki!
Camber mam obecnie po -1,5 stopnia (1 stopień 30 minut) na każdym kole. Lewy przód jest tu wąskim gardłem, bo więcej nie wycisnę, reszta dobija na luzie do -2. Caster mam 9 stopni, maxa co się dało wycisnąć, tak jak zalecali flyin miata. To fakt, że przechył jest masakryczny, dlatego szukam teraz stabów jako pierwszy upgrade, może dorzucę z rozpędu Eibach kit żeby zglebić te 20mm chociaż.
Ciśnienie na którym czuję najlepszy balans to ok. 1.7 bara na zimno, to jest takie optimum na moje opony. Ale jak to drogowe, wyjazdowe, potem 2 hot lapy, później jest plastelinowo i zaczyna się płużenie przodem na wyjściu z szybkich zakrętów. Różnice w temperaturze to faktycznie ok. 5 stopni, ale najbardziej niepokoi to ścieranie gumy po brzegach.
Także idziemy w grubsze staby i dam znać jaki to przyniosło efekt. Jestem coraz bliżej tej pewności w prowadzeniu i może uda mi się wpaść na jakąś rundę w tym roku!
Camber mam obecnie po -1,5 stopnia (1 stopień 30 minut) na każdym kole. Lewy przód jest tu wąskim gardłem, bo więcej nie wycisnę, reszta dobija na luzie do -2. Caster mam 9 stopni, maxa co się dało wycisnąć, tak jak zalecali flyin miata. To fakt, że przechył jest masakryczny, dlatego szukam teraz stabów jako pierwszy upgrade, może dorzucę z rozpędu Eibach kit żeby zglebić te 20mm chociaż.
Ciśnienie na którym czuję najlepszy balans to ok. 1.7 bara na zimno, to jest takie optimum na moje opony. Ale jak to drogowe, wyjazdowe, potem 2 hot lapy, później jest plastelinowo i zaczyna się płużenie przodem na wyjściu z szybkich zakrętów. Różnice w temperaturze to faktycznie ok. 5 stopni, ale najbardziej niepokoi to ścieranie gumy po brzegach.
Także idziemy w grubsze staby i dam znać jaki to przyniosło efekt. Jestem coraz bliżej tej pewności w prowadzeniu i może uda mi się wpaść na jakąś rundę w tym roku!
- flatline
- Donator

- Posty: 2394
- Rejestracja: 21 lip 2013, 19:12
- Model: Inny
- Wersja: 718 Boxster T
- Lokalizacja: ¯\_(ツ)_/¯
- Kontakt:
To tak:
- grubsze staby to must have, ale to już wiesz
- zejdź z castera do 7,5-8, będzie wystarczająco dobrze, a powinieneś wycisnąć więcej cambera.
- jak zejdziesz niżej na sprężynach to i tak możesz ogarnąć geo jeszcze raz i pewnie numerki i max wyjdą Ci inne
- grubsze staby to must have, ale to już wiesz
- zejdź z castera do 7,5-8, będzie wystarczająco dobrze, a powinieneś wycisnąć więcej cambera.
- jak zejdziesz niżej na sprężynach to i tak możesz ogarnąć geo jeszcze raz i pewnie numerki i max wyjdą Ci inne
Drogowa opona ma miękką ściankę więc się kładzie w zakrętach. Na semi ten efekt będzie zredukowany.
Specowa AR-1 jest do bani do jazdy na codzień. Ciężko nagrzać więc nie klei, jest mega głośna. Na deszczu beznadziejna.
Dawne Fedki 595-RSR może i były wolniejsze ale za to dało się na nich jeździć w drogowych warunkach.
Jak chcesz popróbować semi to mam na sprzedaż Yoko A052 205/45R17. Jeżdżone tylko po ulicy więc mięsa spoooooro.
Jak obniżysz furę to dojdzie więcej cambera bo zwrotnica się naturalnie pochyli. No i stab. Tylko nie idź za grubo. Do cywila na miękkiej sprężynie 25mm jest imho optymalnie.
Specowa AR-1 jest do bani do jazdy na codzień. Ciężko nagrzać więc nie klei, jest mega głośna. Na deszczu beznadziejna.
Dawne Fedki 595-RSR może i były wolniejsze ale za to dało się na nich jeździć w drogowych warunkach.
Jak chcesz popróbować semi to mam na sprzedaż Yoko A052 205/45R17. Jeżdżone tylko po ulicy więc mięsa spoooooro.
Jak obniżysz furę to dojdzie więcej cambera bo zwrotnica się naturalnie pochyli. No i stab. Tylko nie idź za grubo. Do cywila na miękkiej sprężynie 25mm jest imho optymalnie.
Ja na poczatku obawialem sie ar1 na ulicy, ale po 2 latach uzywania, uwazam ze nie ma czego - o ile zaakceptujesz pewne kompromisy:
- sa glosne; nowe bucza jak zajechane lozyska; jak sie dotra to troche mniej, ale wciaz jest glosno;
- przez ubogi bieznik nie lubia sie ze stojaca woda.
Z drugiej strony na mokro dzialaja zadziwiajaco dobrze; mieszanka znacznie mieksza niz federal, wiec pomimo ubogiego bieznika nawet na mokro trzymaja; nie lubia w zasadzie 2 rzeczy: ulewny deszcz (aquaplanning) oraz zimno + mokro (ponizej 5-10 stopni na mokro tez zaczynaja sie slizgac)
Z tego co piszesz to i tak cchesz je zakladac na wyjazdy na tor - moim zdaniem bez problemu dadza rade, jesli tylko nie zlapiesz ulewy albo nie zastanie Cie zima. Na codzien tez daja rade, o ile akceptujesz halas.
Z drugiej strony jesli chcesz zaczac zabawe, to i tak nie wycisniesz na poczatku maksa z opon - moze lepiej kupic cos tanszego, co dobrze zniesie chloste? Kiedys federal 595 byl taka opona. Obecnie chyba porownywalny jest nankang ns2r - a o polowe tanszy od ar1.
- sa glosne; nowe bucza jak zajechane lozyska; jak sie dotra to troche mniej, ale wciaz jest glosno;
- przez ubogi bieznik nie lubia sie ze stojaca woda.
Z drugiej strony na mokro dzialaja zadziwiajaco dobrze; mieszanka znacznie mieksza niz federal, wiec pomimo ubogiego bieznika nawet na mokro trzymaja; nie lubia w zasadzie 2 rzeczy: ulewny deszcz (aquaplanning) oraz zimno + mokro (ponizej 5-10 stopni na mokro tez zaczynaja sie slizgac)
Z tego co piszesz to i tak cchesz je zakladac na wyjazdy na tor - moim zdaniem bez problemu dadza rade, jesli tylko nie zlapiesz ulewy albo nie zastanie Cie zima. Na codzien tez daja rade, o ile akceptujesz halas.
Z drugiej strony jesli chcesz zaczac zabawe, to i tak nie wycisniesz na poczatku maksa z opon - moze lepiej kupic cos tanszego, co dobrze zniesie chloste? Kiedys federal 595 byl taka opona. Obecnie chyba porownywalny jest nankang ns2r - a o polowe tanszy od ar1.
