Top down d'Italia 2017

Dział dedykowany wszelkim wyjazdom w krajou jak i za granicę. Najlepsze trasy, miejsca, porady i rekomendacje.

Moderatorzy: nickesh v2.0, Moderatorzy

Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

03 wrz 2017, 12:13

Znów to może nie do końca "zlot ogólnopolski", ale tak, jak w zeszłym roku, zaczynam wątek naszej największej podróży w sezonie. W programie są spotkania z innymi klubowiczami, więc w sumie można jakoś ten wątek uzasadnić :)

Top down d'Italia 2017

Wyjeżdżamy w piątek (08.09.2017) spod Krakowa, ok. 16:00. Jeśli ktoś z okolicy wybiera się w tym dniu na Hungaroring, chętnie pojedziemy razem. Anyone?

W sobotę opuszczamy Summer End Meeting i, razem z IrekJ i Liliputek, udajemy się nad Balaton. Stamtąd w niedzielę, przez Słowenię jedziemy do Włoch, aż w okolice Ravenny, San Marino i niesławnego ostatnio Rimmini. We wtorek będziemy się włóczyć po plażach Conero. W środę wieczorem zamierzamy dojechać do Apulii. Zamierzamy przejechać całą wzdłuż i wszerz. Celem ostatecznym jest miejscowość Punta Prosciutta :)

W poniedziałek (18 września) opuszczamy Apulię i jedziemy zwiedzać Neapol (największe miasto, które odwiedzimy w tej podróży). Już po raz drugi omijamy Rzym i Florencję, bo i tak nie mamy wystarczająco dużo czasu, żeby je zwiedzić - wrócimy do Włoch jeszcze nie raz. Jeśli zdążymy, zahaczymy Sienę, Pizę i Weronę. Wracamy do Warszawy przez Innsbruck i po niemieckich autostradach.

Jak zwykle, chętnie posłuchamy wszelkich rad i wskazówek. Szczególnie południowej części wycieczki (włoskie wybrzeże Adriatyku i Apulia).
Awatar użytkownika
bartz
Donator
Donator
Posty: 228
Rejestracja: 15 mar 2017, 22:17
Model: NB FL
Wersja: Individual
Lokalizacja: Warszawa

03 wrz 2017, 13:53

Tak się składa, że z partnerką jedziemy w tym samym terminie do Włoch :-) Wyjeżdżamy z Warszawy 10.09 żeby po podróży przez Wiedeń i Lublanę dotrzeć do Valdobbiadene, gdzie spędzimy 2 dni. Późniejsze punkty są mniej więcej ustalone.
Powrót do Warszawy w okolicach 23-24.09 gdzie chciałem wracać przez tunel Chamonix, Genewę i Monachium.
Trasy pewnie będą się różnić, ale fajnie by było chociaż część drogi w "paczce" przejechać :-)
Oj żebyś założył wątek 2 tygodnie wcześniej...
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

03 wrz 2017, 14:25

My 9-go chcemy już być gdzieś w okolicach Balatonu, a 10-go już w Ravennie, a potem lecimy do końca wschodnim wybrzeżem, więc drogi nam się chyba jednak nie przecinają. Natomiast 23-go planujemy nocleg gdzieś w Alpach, jeszcze przed Monachium. Może wtedy się trafimy :)

Dlaczego chcecie jechać przez Lublanę? Nie lepiej z Wiednia jechać przez Graz i Villach, a potem odbić na chwilę do Słowenii, na drogę 206 przez Triglavski Park Narodowy? Przecież to miejsce i te drogi to w samo w sobie mógłby być cel niejednej podróży. Grzech ominąć takie trasy i widoki. No i w ten sposób oszczędzasz kasę na Słoweńską winietę i na opłaty za Włoskie autostrady. Miatą to będzie podobny czas przejazdu. Chyba, że nie jedziecie Miatą, to inna sprawa ;)

https://goo.gl/maps/Ae9Z9RexSQB2
Awatar użytkownika
Mattia
Donator
Donator
Posty: 372
Rejestracja: 29 lis 2016, 21:56
Model: NA
Wersja: 1.8, daily, salon
Lokalizacja: Warszawa Bemowo

03 wrz 2017, 20:14

nickesh v2.0 pisze:Jak zwykle, chętnie posłuchamy wszelkich rad i wskazówek. Szczególnie południowej części wycieczki (włoskie wybrzeże Adriatyku i Apulia).

Bardzo ciekawy jest sam czubek obcasu, czyli Polwysep Salento z lokalną "stolicą" w Lecce. Jest to kraj stojacy troche w kontrze do Apulii, kulturowo z korzeniami greckimi (lokalny jezyk jest bliski greckiemu wlasnie). Mozecie poczytac wiecej na http://mojesalento.pl/. Z punktu widzenia miaty, piekna jest droga wzdluz Adriatyku mniej więcej na odcinku Grotta della Poesia - Leuca (tu Adriatyk zlewa sie z M. Jońskim). Lokales opowiadał, ze to jedna z ulubionych dróg producentow reklam włoskich aut.

Lekko za granicą Apulii, w Bazylikacie, jest Matera. Jesli uda Wam sie tam zatrzymać, nie bedziecie zalowac, to jest raj!

Neapol... nie jestem zwolennikiem tego miasta, ale skoro juz musicie, to podroz wzdluz Costiera Amalfitana Wam to zrekompensuje :) tak kręta i tak wąska, ze powinny tam jezdzic tylko miaty
Awatar użytkownika
bartz
Donator
Donator
Posty: 228
Rejestracja: 15 mar 2017, 22:17
Model: NB FL
Wersja: Individual
Lokalizacja: Warszawa

03 wrz 2017, 20:35

nickesh v2.0 pisze:My 9-go chcemy już być gdzieś w okolicach Balatonu, a 10-go już w Ravennie, a potem lecimy do końca wschodnim wybrzeżem, więc drogi nam się chyba jednak nie przecinają. Natomiast 23-go planujemy nocleg gdzieś w Alpach, jeszcze przed Monachium. Może wtedy się trafimy :)

Dlaczego chcecie jechać przez Lublanę? Nie lepiej z Wiednia jechać przez Graz i Villach, a potem odbić na chwilę do Słowenii, na drogę 206 przez Triglavski Park Narodowy? Przecież to miejsce i te drogi to w samo w sobie mógłby być cel niejednej podróży. Grzech ominąć takie trasy i widoki. No i w ten sposób oszczędzasz kasę na Słoweńską winietę i na opłaty za Włoskie autostrady. Miatą to będzie podobny czas przejazdu. Chyba, że nie jedziecie Miatą, to inna sprawa ;)

https://goo.gl/maps/Ae9Z9RexSQB2
Generalnie planujemy przejechać ze wschodu na zachód, zapuszczając się najdalej na południe do Sieny.
W poniedziałek 11.09 startujemy ze Znojmo do Wiednia - tam planujemy kilka godzin szybkiego zwiedzania i dalej do Lublany na nocleg.
Chcieliśmy uniknąć nocowania w Austrii, a jechać przez Alpy nocą to tak średnio.
No i po drodze do Wenecji mamy Triest oraz Grado z ciekawym, długim mostem do przejechania.
Trasa przez Graz i Villach była rozpatrywana, ale Słowenia jest podobno zjawiskowa i nie mogliśmy sobie jej odpuścić.
Jak po drodze odpadnie Genewa i Niemcy, będzie okazja nadrobić zaległości ;-)
A lecimy własnie emiksem - pierwszy raz wyciągnie porządnie nogi :-)
Awatar użytkownika
Dżunior
Donator
Donator
Posty: 4019
Rejestracja: 09 lis 2008, 13:42
Model: NC FL
Wersja: Turkusowy
Lokalizacja: NDM/Uć
Kontakt:

03 wrz 2017, 22:10

nickesh v2.0 pisze:... a potem odbić na chwilę do Słowenii, na drogę 206 przez Triglavski Park Narodowy? Przecież to miejsce i te drogi to w samo w sobie mógłby być cel niejednej podróży. Grzech ominąć takie trasy i widoki.
https://goo.gl/maps/Ae9Z9RexSQB2

Mnie Słowenia rozczarowała jakością nawierzchni i liczbą samochodów poruszających się po lokalnych drogach. Jechaliśmy w sobotnie przedpołudnie, szlakiem prowadzącym od Triglavu ku Chorwacji, więc ruch mógł być nienaturalnie wzmożony, ale już dla jakości nawierzchni ciężko znaleźć wytłumaczenie.
Jechaliśmy po sąsiedzku, 203-ką.
NCfl MMC Spec na Facebook'u
Lllllllllllllllllllllllllllllubisz to! :bicz: :mrgreen:

NCfl 2.0 6MT MMC
9-3 SportKombi 1.9TiDS | Capri 2.0 '82 | 126p '86 | E28 '87 | Elise S2 111R '06 | Boxster 981 GTS '15 | 330e iPerformance '18
RnineT | MT-03
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

04 wrz 2017, 22:19

bartz pisze:No i po drodze do Wenecji mamy Triest oraz Grado z ciekawym, długim mostem do przejechania.
Triest - bardzo dobry wybór. Trzy lata temu pojechaliśmy tak: https://goo.gl/maps/71rHU6HDR3Q2. I to był strzał w dziesiątkę. Nie wiem, o której trasie pisze Dżunior, ale ta wzdłuż Soći do Triestu była bez zarzutu. Pusta, równa, epickie widoki i zakręty. To chyba jedna z najlepszych tras, jakie miałem okazję przejechać. A na pewno największe pozytywne zaskoczenie. Z resztą, wielu Miatowiczów tamtędy jeździło w ostatnich latach i nie słyszałem, żeby coś było nie tak.

Jak pisze Dżunior, w Słowenii bywa różnie. A jeśli słyszałeś od kogoś, że jest zjawiskowa, to strzelam, że chodziło właśnie o Triglav, Socę i trasę do Triestu :)
bartz pisze:Generalnie planujemy przejechać ze wschodu na zachód, zapuszczając się najdalej na południe do Sieny.
Grado to chyba nic specjalnego. W ogóle ta droga z Triestu do Wenecji jest raczej nudna. Jednak jest tam jedna perełka - Akwilea, z tymi mozaikami z morskimi potworami... A dalej to już Wenecja, Padwa, Ferrara, Bolonia, Imola, Maranello, Modena (na zamku mają pyszne wino, a'la Aszu), La Spezia (i cały urok parku Cinque Terra), Portofino, Rapallo... Te dwa ostatnie to na prawdę grzech ominąć. No i dziesiątki małych, uroczych mieścinek po drodze :)

My będziemy dojeżdżać do Sieny dopiero ok. 20 - 21 września.
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

08 wrz 2017, 12:26

No to startujemy. Wczoraj gokarty z White Dog Cafe (trzeci na podium! ;) ), a dzisiaj podróż do Budapesztu.

Obrazek

krakow-hungaroring.png
krakow-hungaroring.png (435.62 KiB) Przejrzano 2187 razy


Kropka przygotowana, zawieszenie zmiękczone do połowy skali, rzeczy upchnięte w bagażniku i wnękach (za akumulatorem, w pustym miejscu pod dojazdówką i w błotnikach, za osłonami). Wszystko weszło bez problemu. Jutro pozbędziemy się jeszcze kasków, więc 1/3 bagażnika zostanie pusta. Będzie miejsce na oliwę i wino ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Tan
Posty: 323
Rejestracja: 16 cze 2014, 18:44
Model: NB FL
Wersja: Memories II
Lokalizacja: Warszawa

08 wrz 2017, 13:10

Nickeshe, przyjemnej podróży! :kciuk:
Zdjęcia i relacje bardzo prosimy! :mrgreen:
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

09 wrz 2017, 10:53

Hungaroring lepszy, niż myślałem :D

IMG_20170909_114902.jpg
IMG_20170909_114902.jpg (785.3 KiB) Przejrzano 2128 razy


IMG_20170909_112636.jpg
IMG_20170909_112636.jpg (1.12 MiB) Przejrzano 2128 razy
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

09 wrz 2017, 23:15

Dzień chłosty minął bez większych wtop. Rano udało się jakoś wyjechać z podziemnego garażu (dzięki, Irek, za podkładanie deseczek ;) ), potem szybka (acz dokładna) myjnia i prosto na tor. 25 kółek, na każdym 5 mocniejszych dohamowań., czyli w sumie 125-ma naciśnięciami hamulca udało się zjechać niemal nowe FDB1600 do zera. Szybka podmianka po ostatniej sesji (złamałem Flatline'owi klucz do kół :facepalm: ) i ucieczka z trackday'a na nocleg nad Balatonem i jutro rano długi dystans przez Słowenię i Wenecję do Ravenny. Tam ma lać przez dwa dni...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
bashub
Posty: 110
Rejestracja: 18 mar 2016, 6:56
Model: NA
Wersja: eunos r-limited
Lokalizacja: Kraków

10 wrz 2017, 21:36

Może nie będzie tak złe z tym deszczem ;) !


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

10 wrz 2017, 21:51

Cały dzień lało niemiłosiernie. Tylko rano, nad Balatonem, było jeszcze miarę spoko. A potem ulewy i burze z piorunami. Ale znaleźliśmy epicką drogę za Ljubljaną (filmik z GoPro wkleję później). W Ravennie wyszło słońce. Pizza wyśmienita. Wino jeszcze lepsze. Jutro Imola, San Marino, a wieczorem do Ancony. Od wtorku ma być 27*C i więcej. ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
bartz
Donator
Donator
Posty: 228
Rejestracja: 15 mar 2017, 22:17
Model: NB FL
Wersja: Individual
Lokalizacja: Warszawa

11 wrz 2017, 20:17

Którą drogą lecieliście? My dzisiaj w Lublanie nocujemy, a jutro kierunek "prosecco country" :-)
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

11 wrz 2017, 22:11

bartz pisze:Którą drogą lecieliście? My dzisiaj w Lublanie nocujemy, a jutro kierunek "prosecco country" :-)
Google Maps pokazywało 40-minutowy korek na autostradzie, która i tak leci bardzo na około, więc pojechaliśmy na azymut i okazało się, że to świetna trasa: https://goo.gl/maps/pKWNE2Yw8Pr
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

11 wrz 2017, 22:20

Dziś rano odwiedziliśmy legendarny tor, niesławny zakręt i pełny smutku pomnik "Rainmastera". W chołdzie postanowiliśmy ominąć autostradę, dwupasmówkę, a nawet zwykłą międzymiastową drogę i zjechaliśmy na pełnokrwiste toskańskie winkle, na południe od Imoli. Wybierasz drogę na chybił-trafił, a ona zawsze jest zajebista. Taki kraj ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 11 wrz 2017, 22:29 przez nickesh v2.0, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

11 wrz 2017, 22:25

Popołudniu, po dwustu km nieustannego kręcenia kierownicą, dojechaliśmy do San Marino. Jak widać na zdjęciach, widoki zapierające dech...

Przez resztę dnia lało :( . Dotarliśmy do Conero. Jutro ma parzyć słońce i wiać idealnie ma windsurfing (5-6 bft :D).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

12 wrz 2017, 21:12

Jak dla mnie to Stevio jest trochę przereklamowane. Ale za namiar na winkle przy Sienie bardzo dziękuję :)

Niemniej, gdziekolwiek się tu ruszymy, trafiamy na takie drogi, że szczęka opada. Setki, tysiące kilometrów krętych dróg przez góry, miejscowości, małe i duże, winnice, zamki, zatoki, rzeki i wszystko pięknie senne tak, jal sobie to można wyobrazić, marząc o Włoszech :)
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

12 wrz 2017, 23:15

Wczoraj dotarliśmy do Conero. Po drodze odwiedziliśmy Parco Naturale del Monte San Bartolo (https://goo.gl/maps/w5JQfDTPoa92) - epickio kręta trasa po klifach, duża różnica poziomów, ładna nawierzchnia, świetne widoki i rewelacyjne zakręty.

Dziś odwiedziliśmy dzikie plaże w okolicy Portonovo, przy których leżą wyspy-skały: Scoglio della Vela (skała żagla) i Due Sorelle (dwie siostry), w cieniu klifów monumentalnej góry Conero. To część rezerwatu, przez który również wije się niesamowita droga.
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

14 wrz 2017, 13:54

Takie tam... Conero, Portonovo, Gulianova, Pogliano a Mare, Monopoli... ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

14 wrz 2017, 14:05

Wspaniała droga leci przez klify półwyspu Gargano. Od Vieste na południe. Nagrania z GoPro będą chyba dopiero po powrocie. Tutaj nie mam jak ich uploadować.

Kilka zdjęć na szybko. Przepraszam, że nieuporządkowane.ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tomasz01
Donator
Donator
Posty: 2748
Rejestracja: 16 cze 2015, 21:43
Model: NA
Wersja: autoMiata
Lokalizacja: Warszawa Usrynów

14 wrz 2017, 14:08

Brak zdjęć :(
Awatar użytkownika
PANORAMIX
Donator
Donator
Posty: 659
Rejestracja: 27 lip 2013, 16:56
Model: NA
Lokalizacja: Warszawa

14 wrz 2017, 16:02

ja je widzę :D
Awatar użytkownika
kammich
Posty: 2818
Rejestracja: 24 lip 2009, 9:55
Model: NA
Lokalizacja: Szczecin

14 wrz 2017, 18:15

Za te zdjęcia które wrzucasz mam nadzieję że jeździsz aktualnie w kasku :P mega miejsca, u nas za oknem jakoś tak szaro :(

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
bashub
Posty: 110
Rejestracja: 18 mar 2016, 6:56
Model: NA
Wersja: eunos r-limited
Lokalizacja: Kraków

14 wrz 2017, 21:22

Pogoda widać , zaczęła być łaskawa ! Świetne widoki, zazdroszczę [THUMBS UP SIGN][THUMBS UP SIGN]


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
nickesh v2.0
Moderator podróży
Moderator podróży
Posty: 7542
Rejestracja: 11 mar 2014, 10:13
Model: NB FL
Lokalizacja: Warszawa

14 wrz 2017, 22:20

Tak, pogoda jest idealna. Sam nie mogę uwierzyć, jak spoglądam na prognozy. Chodzimy po miasteczkach i dziękujemy losowi za te 27 stopni, a nie 34, jak w środku lata. Jeśli ktoś kiedyś zamierza jeszcze się wybrać na południe - wrzesień jest do tego stworzony.

A... I nie jedźcie Miatą do Ostuni. ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tomasz01
Donator
Donator
Posty: 2748
Rejestracja: 16 cze 2015, 21:43
Model: NA
Wersja: autoMiata
Lokalizacja: Warszawa Usrynów

15 wrz 2017, 21:51

O kuffffa - samo tak?!?!? :(
Awatar użytkownika
ace
Donator
Donator
Posty: 355
Rejestracja: 03 kwie 2017, 22:35
Model: NB FL
Wersja: Silver Blues
Lokalizacja: Wrocław

15 wrz 2017, 22:18

Co się stało z dachem? Przepracowany, czy miałeś gościa?

No i pisz jak najwięcej porad i spostrzeżeń - w przyszłym roku z panną też chcemy na 3 tygodnie jechać do Włoch po winkle i widoki. Po ostatnim weekendzie w okolicach Mediolanu (z Fiatem 500L :F) wiem tylko tyle, że autostrad chcę unikać za wszelką cenę...

Kilka typów kierowców zauważyłem: 1) "Pan z BMW": większość kierowców, marka nie ma znaczenia. Nie używają kierunkowskazów, średnio znają przepisy, nie uważają na nic ani nikogo. Wcale nie jeżdżą szybko. 2) Spokojnie: spora część. Jeżdżą powoli i jednostajnie, bo bawią się telefonem. 3) "Niespodzianka!": dojeżdżają do ronda z włączonym lewym kierunkowskazem. Skręcają na pierwszym zjeździe w prawo (serio, przez 3 dni przynajmniej 5 przypadków).
NBFL 1.8 - Blues Beatdown | NC SPEC - Rocambolesco
Tyś tyś?
ODPOWIEDZ