Żarty się skończyły

Nie wiem, czy ktoś zadał to pytanie, ale mi ono nie przyszło do głowy.

Pytanie dotyczące liczby rund MmC Rookie niezbędnych, by móc wystartować z dorosłymi zawodnikami.

Pytanie z mojego punktu widzenia było zupełnie nieistotne, bo głównym założeniem zawodów Miata miniChallenge jest fakt, że mile widziani są wszyscy z prawem jazdy i sprawną Miatą.

IMG_4228

Wyścig zbrojeń w postaci nowego zawieszenia, lepszych opon, trzymających tyłek kubełków, czy roll’a … który pomaga zasnąć dzień przed rundą, fundujemy sobie sami.

Dlatego ja założyłem, że wystartuję w MmC dopiero wtedy, kiedy będę czuł się gotowy … czytajcie: kiedy będę miał 100% pewność, że się na pierwszym zakręcie nie zbłaźnię, na drugim nie potrącę flagowego i na trzecim nie ufunduję sobie parkingu z przerwą na telefon do blacharza.

Natomiast okazało się, że pytanie powyższe, powinienem sobie zadać już przed Ułężem, na którym przeżyliśmy pierwszą rundę MmC Rookie w tym roku.

IMG_4265

Piszę o tym, łamiąc wszelkie reguły „Od czego należy zacząć relację z…”, bo poniższa sytuacja została mi najbardziej w głowie. Ten moment, gdy jadąc po szybkim slalomie połączonym z testem łosia, zostałem zawołany przez Pana Krzysztofa, który przekazał mi, że jeden z organizatorów dorosłego MmC uważa, że część z nas jest gotowa na starty w normalnej rundzie i on jak najbardziej się z tym zgadza.

Ja zdaję sobie sprawę, że to miał być komplement, ale autorowi tych wypocin tak się oczy powiększyły, że zapomniałem – chyba – powiedzieć: dziękuję … i wróciłem powoli na start.

„Bo tu nie ma się czego więcej nauczyć, drodzy Państwo”.

„Rookie nie zastąpi prawdziwych startów”.

„Macie do dyspozycji instruktorów, którzy bardzo chętnie zrobią z Wami okrążenia na prawym, w trakcie sesji treningowych MmC”.

Te i inne zdania wypowiedziane przez uczestników Miata miniChallenge zdawały się potwierdzać ocenę Pana Krzysztofa i organizatorów, ale chyba nie byłem na nią gotowy.

IMG_4180

Najśmieszniejsze jest to, że dopiero teraz, pisząc powyższe zdania, zdałem sobie sprawę ile się wczoraj nauczyłem…

Zwróciłem uwagę na to dopiero teraz, bo chciałem rozpocząć kolejny akapit od argumentów, dlaczego uważam, że jeszcze kilka sesji by mi się przydało… ale zabrakło mi ich (argumentów, nie sesji).

Ten początkowy slalom, którego pachołki były rozstawione w różnych odległościach, nauczył mnie pokonywania szykany, ale i przy okazji przeszkód, które mogą pojawić się za zakrętem na zwykłej drodze. Teraz już wiem, co zrobić jak zacznie mi przód lub tył uciekać.

IMG_4247

Kolejny slalom, o wiele szerszy i szybszy, pomógł mi wyrobić sobie odpowiednie nawyki w trakcie pokonywania zakrętów, ale także pokazał co dzieje się z samochodem na łuku, gdy tylne koła stracą przyczepność na śliskiej trawie.

IMG_4240

Końcowy  i – dzięki instruktorowi – zabawny test łosia, nauczył mnie nie tylko szybkiego reagowania na nagłe wymuszenie kierunku jazdy, ale i jak po uratowaniu psiaka, który wyskoczy nam na ulicę, wrócić na wcześniej ustalony tor jazdy (a nie do lasu … no chyba, że tam chcieliśmy znaleźć się od początku).

IMG_4304

Zrozumiałem, że chciałem wpaść w polemikę, bo dorosłe Miata miniChallenge to w moim odczuciu cały czas miejsce, w ten lub inny sposób, elitarne … lecz dopiero kilka chwil temu, zdałem sobie sprawę, że to impreza, gdzie kierowca uczy się rozmawiać z własnym samochodem. Miejsce w którym doświadczeni instruktorzy tłumaczą Ci, jak ta symbioza z waszym pojazdem wygląda, co Ty możesz zrobić dla niego (pojazdu, nie instruktora), jak on może wam się za to odwdzięczyć oraz jak bardzo jest to nam potrzebne.

IMG_4324

A nasz kochany Pan Krzysztof, instruktor i opiekun MmC Rookie, niczym zatroskana mama, wypycha nas z gniazda … bo już czas opuścić strefę komfortu i pójść do szkoły, gdzie naklejki z serduszkami i słoneczkami zamienimy na prawdziwe oceny, a pachołek zostanie zastąpiony oponą, bo w prawdziwym życiu ten może być człowiekiem lub co gorsze słodkim kociakiem*.
IMG_4300
MmC Rookie miało mnie nauczyć podstaw, ale najśmieszniejsze jest to, że kibicując wieczorem zawodnikom dorosłego MmC zdałem sobie sprawę, że nawet oni nie wszystkie znają.

 

Tak.

Żarty się skończyły … na Ułężu niżej podpisany żółtodziób będzie startował z elitą MmC.

Pozdrawiam,
Ex-Rookie

Post Scriptum: Za brak prawdziwej relacji z II Rundy Miata miniChallenge przepraszam, ale tym razem było tyle roboty na Rookie, że ledwo mi sił starczyło na obserwowanie i rozmawianie z zawodnikami dorosłej rundy.

Post Post Scriptum: Szukam dobrego blacharza i lakiernika – profilaktycznie.

Post Post Post Scriptum: Kupię nowe AD08R w dobrej cenie. 195/50 w rozmiarze piętnastym.

 

 

* mam na myśli oczywiście małego słodkiego zwierzaka**, nie wyjątkowo skąpo ubraną studentkę prawa i początkującą modelkę.

** i w tym przypadku, mam na myśli ssaka: felisa catusa … czy jak mu tam.

 

Posted in Aktualności klubowe, mmc, Relacje klubowe
Tagi , , ,